„Jestem programistką”

"Jestem programistką"

„Jestem programistką” - tak odpowiadam na pytanie czym się zajmuję. Zazwyczaj wywołuje to zdziwienie. Podobno nie wyglądam 😉

Ale jak właściwie wygląda programista?

Krąży na ten temat wiele stereotypów, jak choćby ten najbardziej znany, że „Kobieta programistka jest jak świnka morska. Ani świnka, ani morska”.

Wiem, że znajdą się osoby które wierzą w tą teorię i nic tego nie zmieni, nie mniej jednak chciałabym nakreślić swój punkt widzenia.

Od dziecka interesowałam się łamigłówkami i zabawami logicznymi. W szkole uwielbiałam przedmioty ścisłe, nigdy nie byłam humanistką. Poszłam na studia matematyczne bo chciałam poznać lepiej naukę, która mnie fascynowała. Nie myślałam jeszcze wtedy czym chcę zajmować się w przyszłości. Zostałam nauczycielką matematyki i …informatyki. Tam właśnie odnalazłam pasję i zafascynowanie dzieci. Nie w tej mojej ukochanej matematyce, która dla większości okazała się trudna, ale w informatyce. Spodobało mi się to … bardziej niż samo nauczanie i postanowiłam pójść za ciosem i zmienić zawód.

Zaczęłam uczyć się sama.

Branża IT ma to do siebie, że w sieci dostępnych jest wiele materiałów, samouczków, tutoriali. Tworzyłam prostsze strony internetowe włącznie z grafiką, potem sklepy internetowe. Kolejne języki programowania przyswajałam łatwo, bo sprawiało mi to przyjemność. W pewnym momencie poczułam niedosyt, uznałam, że powinnam usystematyzować i pogłębić zdobytą wiedzę. Zrobiłam dwa kierunki studiów podyplomowych związanych z inżynierią oprogramowania. Na 50 osób na roku była jeszcze tylko jedna kobieta. Tutaj widać, że nadal jest to branża zdominowana przez mężczyzn. Ale czy słusznie?

Zmiana zawodu i studia to był mój wybór wynikający z pasji, który utwierdził mnie w przekonaniu, że to co robię ma sens. Początkowo prowadzący odnosili się sceptycznie do mnie, ale szybko przekonali się że byłam jedną z lepszych osób i potrafię dobrze programować, mając przy okazji więcej zdeterminowania i samozaparcia. Ja chciałam się nauczyć jak najwięcej a nie zdobyć kolejny papierek…Zresztą jak by nie patrzeć za pierwszą programistkę w historii wielu uznaje Adę Lovelace.

Czy płeć ma tutaj znaczenie? Nie wydaje mi się. Myślę, że dużo większe znaczenie mają ogólne predyspozycje danej osoby. W zawodzie programisty potrzebna jest umiejętność analitycznego i logicznego myślenia. Dobrze jest być otwartym i kreatywnym, dociekliwym, myśleć nieszablonowo i widzieć wiele wymiarów rzeczywistości. Branża IT się ciągle rozwija, dlatego niezbędne jest dokształcanie się, żeby być na bieżąco. Jeśli ktoś posiada te cechy i zastanawia się czy spróbować to niezależnie czy jest kobietą czy mężczyzną na pewno warto.

Jestem programistką i nie zamieniłabym mojej pracy na żadną inną 🙂

Beata Kula

Śledź nas na